• Wpisów:40
  • Średnio co: 64 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 19:49
  • Licznik odwiedzin:28 652 / 2637 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Szkoła & Nauka & Praca - Dopisywanie ocen
Mazin - 2008-03-06, 11:07
Temat postu: Dopisywanie ocen
Nie wiem jak u Was ale np. u mnie w szkole przed lub po wf zawsze któraś z uczennic brała dziennik. Zawsze był czas aby sprawdzić oceny, a czasem jakieś dopisać, wymazać nieobecność itp.

Dopisywaliście oceny? A może ktoś kiedyś wam dopisał i mieliście problemy?
Syl_ - 2008-03-06, 12:32
U mnie w szkole nigdy nie bylo czegos takie tzn w mojej klasie. Uczniowie nie mogli zagladac w dziennik, bylo to zabronione. Pamietam, ze pare razy mnie prosili nauczyciele zebym poszla po dziennik do innej klasy/pokoju nauczycielskiego i musialam go chowac bo jakby dyrektor zobaczyl albo zastepca to i ja i nauczycielka mialybysmy duze problemy. Raz pamietam, ze jedna dziewczyna w starszej klasie chciala wymazac sobie dwie jedynki i to zrobila, ale miala pecha bo nauczycielka dobrze pamietala jej oceny i od razu poszla z nia do dyrektora, pedagoga itp. Nawet rodzice byli wzywani do szkoly.. No po prostu dziewczyna wkopala sie w delikatne klopociki
Tuxedo - 2008-03-06, 14:28
A mój kumpel z drużyny miał taka jazdę z 3 tygodnie temu. Wpisał oceny bo kumpel niósł do pokoju nauczycielskiego/na lekcję. Miał z chemii same kapy i dopisał "5", owszem, głupia piątka, mógł tróję. Odkryli i jaaaaka jazda, że ja pierniczę. Dyrektorka chciała/wezwała policję bo oni już pełnoletni i chcieli ich normalnie ukarać wg kodeksu. A tam przecież parę latek za to jest. Spotkania z rodzicami i takie tam. W ogóle akcja jak berlin
Pauli - 2008-03-06, 16:38
nie spotkalam sie z czyms takim... nie w naszej klasie

raz jak bylam w podstawowce to slyszalam tylko o takim przypadku ze starszej klasy.... panna dopisala se oceny...niezly przypal pozniej miala
Nie jestem pewna ale Syl chyba mowi o tym samym wydarzeniu co ja;D

u mnie tez dzienniki trzeba chowac... tzn w gimnazjum trzeba bylo ... teraz juz tak na to nie zwracaja uwagi...
Mazin - 2008-03-06, 21:02
U mnie z reguły wymazywaliśmy sprawdziany i często przez to były one opóźniane o tydzień lub dwa
Ja sama też często zakreślałam moją nieobecność jako usprawiedliwioną, nigdy nauczycielka nie doszła do tego
Z ocenami też były akcje, z reguły wpisywaliśmy je hurtowo i nigdy za dobre, żeby nie podpaść

Najlepsza była moja pani od chemii która sama dopisywała oceny uczniom najczęściej tym zagrożonym tylko dlatego, że nie chciało jej się ich pytać i robić kolejnych sprawdzianów na poprawkę
Mkj - 2008-03-06, 21:12
Nigdy nie dopisałem sobie.

Raz w gimnazjum kolega mi z chemii 8 dopisał i miałem problem, bo kobieta głupia była i nie docierało, że jak mogłem sobie dopisać.. ósemkę...

A tak wolałem, mieć dwa na koniec niż nieuczciwe 4. Gdzieś miałem oceny, bo po co mi one? Wiedzę mam jaką mam, dbałem o to bardziej, w sensie z tego co mnie interesowało. Bo po co mi wiedzą z chemii (prócz takiej mega ogólnej) ...
Fantasia - 2008-03-09, 14:18
Nie przypominam sobie żeby coś takiego było... nauczyciele pilnowali zawsze dzienników.

Ja teraz też jak uczę to pilnuje, nie ze mną te numery
Kya - 2008-03-10, 19:08
Nigdy nie dopisywałam, nie miałam takiej potrzeby, a ryzyko odstraszało...
No a poza tym u mnie też pilnują dzienników..
Marki - 2008-03-10, 20:33
Nigdy nie dopisywałem ocen, choć w gimnazjum nauczyciele, powierzali dziennik niektórym uczniom, by przenieśli go do innej klasy, ale kto wtedy myślał o dopisaniu ocen. W liceum, mimo że jedna nauczycielka lubi wysłać mnie po dziennik, to też nie dopisuje, ryzyko za duże, a konsekwencje mogą okazać się nie warte tej ceny.
Cleo - 2008-03-17, 18:31
Oczywiście, że dopisywali, ale to jeszcze w Polsce.
Bardzo często wszystko wychodziło na jaw, bo czasami robili to tak nieprofesjonalnie, że szkoda słów.

Ja nigdy tego nie robiłam i nie mam zamiaru.
kama211 - 2008-05-01, 12:55
ja wole od takich rzeczy trzymać sie
z daleka. Jakoś nie potrafilabym nawet
Mieć świadomość że inni uczyli
sie i sprawiedliwie zdobyli ocene a ja tak poprostu
dopisalam sobie ...dla mnie byloby to trudne
tym bardziej że potem konsekwencje nie male z tego wynikają
BazyL - 2008-05-01, 14:12
Jak w ogóle można robić takie rzeczy? Trzeba nie mieć sumienia i mieć bardzo niski poziom poszanowania dla nauczycieli! toż to jest skandal! w gimnazjum oceny dopisywali sobie tylko elementy społeczne. Co prawda chodzą do zawodówek, albo w ogóle nie uczęszczają do szkół ponadgimnazjalnych bo siedzieli/siedzą. De Facto takich ludzi powinno się eliminować. Nie za same oceny, ale za to co robią w społeczeństwie. Degeneraci.
Ja nie dopisywałem, nie dopisuje i nie mam zamiaru tego robić. I tak mam dobre jak na lenia. Pomijając matematykę i fizykę. Sumienie nie dałoby mi żyć ze świadomością oszustwa. Nie fair wobec nauczycieli. i wobec moich przekonań. I tak kłamstwo wyjdzie na ajw, więc konsekwencje byłby monstrualne.
Laurelome - 2008-05-01, 17:04
Takie rzeczy działy się u mnie w podstawówce... a wpisywali oceny "najtwardsi", znacie tych typów, którzy są najbardziej cool?..

BazyL napisał/a:
Trzeba nie mieć sumienia i mieć bardzo niski poziom poszanowania dla nauczycieli! toż to jest skandal!

Trzeba być niedojrzałym... z tym sumieniem bywa wtedy różnie...
kama211 - 2008-05-02, 13:32
może poprostu wisi im to czy wylecą ze szkoŁy czy nie...
Unconventional - 2008-05-02, 21:09
BazyL napisał/a:
takich ludzi powinno się eliminować. Nie za same oceny, ale za to co robią w społeczeństwie. Degeneraci.
tak, do gazu ich.
a tak na serio: zluzuj, koleś

U mnie w gimnazjum się pilnowało dzienników, w liceum się nie pilnuje, ale nikt u nas czegoś takiego nie robi. Ja też nie.

Mkj napisał/a:
A tak wolałem, mieć dwa na koniec niż nieuczciwe 4. Gdzieś miałem oceny, bo po co mi one? Wiedzę mam jaką mam, dbałem o to bardziej, w sensie z tego co mnie interesowało. Bo po co mi wiedzą z chemii (prócz takiej mega ogólnej) ...
dokładnie.

Poza tym ryzyko za duże.
Eos - 2008-05-04, 00:00
E tam, ocen nie dopisywałam, bo nauczyciele aż tacy głupi nie są, kurde
Ale w gimnazjum na wfie zdarzyło mi się poskreślać parę nieobecności.
buckshee_thing - 2008-05-29, 16:46
osobiście nigdy nie, ale była kiedyś taka sprawa w szkole, dużo zamieszania było.
selfishness - 2008-06-11, 21:21
U mnie kiedyś jak byłam w 1szej klasie gimnazjum chłopaki z najstarszej klasy dopisali , i w sumie skończyło się na tym,że rodzice wezwani do szkoły i jakąś karę dostali.Gorzej było jak przed półroczem ci sami ukradli dzienniki, zalali wodą, komputer z sekreteriatu,w którym znajdowały się oceny ukradli ,rozwalili i na jakichś polach zostawili. Tak samo dzienniki ,też zostawili. Pamiętam jeszcze byłam przesłuchiwana, bo widziałam ich koło szkoły przed tym jak dokonali włamania.
muzzy - 2008-06-16, 14:07
Nauczyciele głupi nie są i chyba się kapną

ostatnio ktoś chciał dopisać sobie ocene z gegry... no ale klasa, że nie no bo każdy miałby przerąbane jakby Pani zobaczyła jak kol. dopisuje ocene...
pause - 2008-06-16, 20:53
ja także nie dopisywałam ale ostatnio jak byłam na religii w innej klasie to dziewczyna dopisuała sobie i kumplowi po 2 piątki a ksiądz udał, że nic nie widzi.
 

 
Zawsze chciałam grać na gitarze, ale natura obdarzyła mnie zbyt delikatnymi dłońmi
 

 
Ty też tylko na to czekasz?
 

 
Miś... najlepszy przyjaciel od urodzenia, aż po wsie czasy.
 

 
Muzyka klasyczna to piękno, które nigdy się nie nudzi.
 

 
Od dziś tak będą wyglądały moje ostatnie strony w zeszycie!
 

 
Zakochana! <3
 

 
1. Zakup przezroczystego długopisu, w którym można umieścić niewielkie karteczki z najważniejszymi informacjami potrzebnymi na egzaminie.

2. Mała karteczka, najlepiej o wymiarach 3 cm x 3 cm. Taką karteczkę można bez problemu zmieścić w dłoni. Jest to jednak sposób dla odważnych - ryzyko złapania jest niepomiernie wyższe, niż ewentualna korzyść ze ściągi.




3. Założenie na egzamin bluzy bądź rozpinanej koszuli, w której można przykleić najpotrzebniejsze rzeczy. Ponadto w tej propozycji znajdziemy dokładną wskazówkę, odnośnie miejsca, w którym powinniśmy usiąść. Kiedy wykładowcy chodzącego po pomieszczeniu, usiąść w pierwszych rzędach, gdy jednak siedzi za biurkiem w miejscu, na końcu.

4. Podobno wielokrotnie sprawdzony sposób - "gotowiec", czyli napisanie informacji ołówkiem na kartce, której użyjemy do pisania egzaminu. Sposób jednak niemożliwy, gdy korzystamy z kartek rozdawanych przez nauczycieli lub wykładowców. Po napisaniu egzaminu, wystarczy kartkę wyczyścić zwykłą gumką do ścierania.

5. Kolejna propozycja wymaga sporego treningu. Ściągę przyklejamy taśmą do jednego z butów, po czym na sprawdzianie odpowiednio zakładamy nogę na nogę, przechylając ją tak, by ściąga była użyteczna. W przypadku przyłapania na zerkaniu wciąż w tę samą stronę, usłyszymy rozkaz wstania - najprawdopodobniej wykładowcy nie przyjdzie do głowy pokazanie podeszwy.




6. Następnym pomysłem, przeznaczonym dla kobiet jest umieszczenie ściągi za pończochą lub po prostu na taśmie na nodze. W prosty sposób, podciągając spódniczkę do góry nie narażamy się na groźbę przyłapania. Nauczyciel najprawdopodobniej nie rozkaże podniesienia spódniczki do góry, grozi to oskarżeniem o molestowanie. Również dla kobiet, najprostszym sposobem jest dłuższa grzywka, umożliwiająca bezstresowe spoglądanie na kartkę sąsiadki lub sąsiada.

7. Najprościej jest jednak mieć przygotowanych kilka kartek z materiałem, z których korzystamy wyjmując odpowiednią, w dogodnym momencie. Niektórzy preferują nawet wykonanie jednej ściągi matki, kierującej nas do odpowiedniego zagadnienia na odpowiedniej kartce.

8. Jedną z najskuteczniejszych metod ściagania jest wypisanie sobie najwazniejszych informacji na dłoni lub przedramieniu.




9. Dobry sposob na ściaganie to trzymanie sciagi w piórniku, kiedy nauczyciel mysli ze siegasz po gumke do mazania tak na prawde ty w tym czasie sprawdzasz dana informacje.

10. A kiedy nie chce ci sie pisac nawet ściagi, to po prostu kładziesz ksiązke na kolana i spisujesz. W ten sposob nie robisz nic a dostajesz piątke ; )

SCIAGAJCIE ALE Z GŁOWA ! ;)
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
A to ja :3 Teraz mam nieco krótsze włosy. Jak wam ekran w komputerze pęknie nie moja wina!
  • awatar Fiuteek: śliczne masz oczkii !!. I <3 niebieskie okaa...
  • awatar HerbatoHoliczka: Wiem, wiem mam krzywą mordę ;p
  • awatar Gość: powinnaś być brunetką;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zeszyt - mimo, że z czasem staje się obdarty i stary to możesz z zaufaniem powiedzieć mu wszystko.